News

Lex in IT

Francja – ziemia obiecana dla inwestycji zagranicznych

 

Zacznijmy od kilku danych liczbowych dotyczących Francji, aby zilustrować atrakcyjność tego kraju dla zagranicznych inwestorów: 

 Piąta co do wielkości gospodarka w skali światowej i druga gospodarka europejska zgodnie z AFII[1];

  • Najpopularniejszy kierunek turystyczny w skali światowej;
  •  Czwarty odbiorca bezpośrednich inwestycji zagranicznych również w skali światowej (57,4 miliardów w 2010 r.) 
  • Ponad 20 tysięcy firm zagranicznych we Francji (na 3,4 milionów ogółem w 2010 roku). Firmy te :

    • zatrudniają  2 mln osób, 
    • realizują jedną trzecią całego eksportu Francji,
    • realizują 22% programów Badania i Rozwoju (R&D).

 Te dane dotyczące miejsca Francji w gospodarce europejskiej i światowej są mało znane szerokiej publiczności,  może z wyjątkiem dwóch pierwszych elementów.  

 Tylko czy tak naprawdę te rezultaty są powodem do dumy ?

 Niech każdy osądzi to sam. Natomiast nie budzi wątpliwości fakt, że do Francji wpływa ogromna masa kapitałów międzynarodowych. Jest to kraj mający doskonały wizerunek na świecie i przebogatą historię, ale walory te nie są wykorzystywane w dostatecznym stopniu przez firmy francuskie jako argumenty marketingowe.

 "Francja" to swego rodzaju marka, która mogłaby sprzedawać się dużo lepiej, niż aktualnie ma to miejsce gdyby Francuzi poszliby za przykładem innych państw nie mających żadnych kompleksów co do swoich zasobów kulturowych.  

 Patrząc obiektywnie przez pryzmat nie tylko Polski ale także innych krajów europejskich lub spoza Europy jest oczywiste, że Francja posiada rzadkie i cenne atuty, które mogłyby się przeobrazić w narzędzia konkurencyjności. Począwszy od historii Francji i tego, co filozofowie oświecenia jak Montesquieu, Voltair, Diderot czy Pascal cytując tylko tych najbardziej znanych, wnieśli  do kultury europejskiej. Jest to swoisty sposób myślenia, który daje Francuzom kartezjańską[2] logikę rozumowania: racjonalny sposób myślenia i orginalną wykładanię idei.

 Cogito ergo sum – myślę, więc jestem. Wątpię, więc myślę ? Nie jest pewne, czy w dobie globalizacji czerpiącej bardziej z amerykańskiego pragmatyzmu i maksymalnej syntezy, kartezjański racjonalizm jest najbardziej effektywną inspiracją …

 Mimo tych wątpliwości trzeba jednak podkreślić, że ten charakterystyczny francuski powszechny i codzienny krytycyzm, który utrudnia  posunięcia polityków, może okazać się niezwykłą szansą. Umiejętność ta nie tylko pozwala podważać autorytety, rzucać wyzwanie ustalonemu porządkowi, wymyślać nowe rozwiązania, ale także daje rzadko spotykaną zdolność do innowacji. Zbawiennej innowacji  ?

 Co do tej ostatniej, to na przykład koreańskie firmy dużo inwestują w badania i rozwój, ale jednocześnie nie wahają się naśladować tego, co uważają za pozytywne i dostosować te nowe rozwiazania do swoich wewnętrznych potrzeb. Nawet jeśli wzory pochodzą z zagranicy. Natomiast, francuskie firmy inwestują mniej w badania i rozwój i jest to słaby punkt podkreślany przez liczne notowania, które podkreślają niedostateczną ilość rejestracji patentów.

 Tymczasem istnieje we Francji prawdziwy bonus dla badań i rozwoju w formie ulgi podatkowej na badania i innowacje. Jest ona przeznaczona dla innowacyjnych przedsiębiorstw niezależnie od ich wielkości, ale odpowiadających ściśle określonym kryteriom i wywiązujących się z nałożonych dość licznych ale możliwych do zrealizowania obowiązków deklaracyjnych. Tylko w 2012 roku budżet francuski przeznaczył na tę ulgę ponad 5 miliardów euro.

 Wreszcie Paryż, stolica turystyczna, która z pewnością przyciąga tłumy turystów z całego świata, ale która mogłaby mieć dużo większe znaczenie. Między innymi, ta atrakcja turystyczna, mogłaby stanowić uprzywilejowany punkt wejścia do Francji i zachęcić do zamieszkania i prowadzenia działalności gospodarczej, gdyby jeszcze tylko Francuzom udałoby się pozbyć reputacji arogantów i zarozumialców.

 Mimo wizerunku kraju, w którym biurokracja uniemożliwia wszystkie dzałania, Francja plasuje się na siódmym miejscu w klasyfikacji krajów OECD co do łatwości rozpoczęcia działalności gospodarczej, ponieważ potrzeba zaledwie kilka dni, w sektorach wolnych od specyficznych regulacji i po skompletowaniu niezbędnych dokumentów, aby założyć firmę a nawet stworzyć spółkę.

 Pytanie, które się nasuwa na zakończenie jako konkluzja, brzmi: czy ograniczenia powodowane przez francuską biurokrację są rzeczywiste ? Jeśli tak, to czy są one tak różne od tych, które istnieją w innych krajach ? Czy też może sami Francuzi, zawsze gotowi do krytyki i niezadowolenia, nie są swoimi głównymi cenzorami co do własnych możliwości w przedsiębiorczości i atutów przyciągających inwestycje zagraniczne ? A jak to wygląda w Polsce – czy mamy te same przemyślenia i problemy związane z przyciąganiem inwestycji zagranicznych do Polski ?

 Wkrótce następny artykuł pogłębiający analizę walorów i mankamentów biznesu we Francji .

 Autor : Cecile Dekeuwer

Tłumaczenie z języka francuskiego :Ewa Kaluzinska

 

 


[1]  Agence française pour les investissements internationaux (Francuska Agencja dla Inwestycji Zagranicznych) www.invest-in-france.org/fr/

[2] Kartezjusz (fr. René Descartes, łac. Renatus Cartesius) – francuski filozof, matematyk i fizyk, jeden z najwybitniejszych uczonych XVII wieku, uważany za prekursora nowożytnej kultury umysłowej.

Leave a Reply

*